Deficyt snu

„Ludzie niewyspani chodzą, słyszą i widzą tak jak inni. A jednak z badań wynika, że brak snu odbija się ujemnie na zdolności wyciągania wniosków i podejmowania decyzji oraz na przytomności umysłu” — podaje czasopismo Veja. W artykule przytoczono wypowiedzi ekspertów, ostrzegających przed niebezpieczeństwami, jakie się wiążą z niedosypianiem. Sondaż przeprowadzony przez dra Denisa Martineza, prezesa Brazylijskiego Towarzystwa na Rzecz Snu, wskazuje, iż „przyczyną 2 na 10 wypadków przy pracy jest niedostateczna ilość snu”. Doktor Martinez ostrzega, że kto za mało śpi, bo „jest na przykład zatrudniony na trzy etaty (…), po prostu sprzedaje swe zdrowie na rynku pracy”.

Żyć w pojedynkę

Według gazety The Toronto Star „Kanadyjczykom coraz bardziej odpowiada samotne życie”. Jak wynika z raportu na rok 1992, sporządzonego przez kanadyjskie biuro statystyczne, „dla wielu życie w pojedynkę jest najwyraźniej atrakcyjne”. W latach 1981-1991 liczba ludzi zdecydowanych prowadzić samotne życie wzrosła o 43 procent wśród panien i kawalerów, o 16 procent wśród rozwiedzionych i o 18 procent w grupie wdów i wdowców. Jak donosi The Toronto Star, w tym samym okresie „liczba nie zalegalizowanych związków małżeńskich (…) zwiększyła się o 111 procent”. Obecnie 20 procent kanadyjskich rodzin jest niepełnych, to znaczy ojciec lub matka samotnie wychowuje dzieci. Co ciekawe, pomimo takiej popularności życia w pojedynkę wskaźnik narodzin osiągnął wartość najwyższą od 14 lat.

Ćwiczenia a wiek

Czy kiedykolwiek jest za późno, żeby zacząć się gimnastykować? Zaprzeczają temu badania przeprowadzone ostatnio we wschodniej części USA wśród przeszło 10 000 mężczyzn. Jak się okazało, średnia długość życia osób, które zaczęły uprawiać „umiarkowanie ciężkie” ćwiczenia, wzrosła, i to bez względu na wiek. Najwięcej korzyści odnieśli ci, którzy wzięli się za gimnastykę w wieku 45 do 54 lat, gdyż przedłużyli sobie życie o jakieś 10 miesięcy. Grupa mężczyzn między 65 a 74 rokiem życia zyskała 6 miesięcy, a w przedziale od 75 do 84 lat — 2 miesiące. Prowadzący te badania dr Ralph S. Paffenbarger podkreślił, że są to dane przeciętne — niektórzy odnieśli z zażywania ruchu znacznie większy pożytek niż inni. Wydaje się, iż główna korzyść polega na zapobieganiu atakom serca. Osoby uprawiające gimnastykę są też mniej narażone na śmierć z innych przyczyn.

Przekleństwo płci

„Aż nazbyt często życie kobiet w krajach Trzeciego Świata nie ma żadnej wartości” — tak zaczyna się seria reportaży zamieszczonych niedawno w dzienniku The Washington Post. Jak czytamy, po rozmowach z wieloma kobietami w ubogich rejonach Afryki, Azji i Ameryki Południowej dziennikarze przekonali się, że „kultura, religia i prawo często ograbiają kobiety z podstawowych praw człowieka, a niekiedy czynią z nich niemal istoty niższego rzędu”. Na przykład w pewnej wiosce w Himalajach kobiety wykonywały 59 procent pracy, harując po 14 godzin dziennie i niejednokrotnie dźwigając ładunki o połowę cięższe niż one same. Badania wykazały, że kobiety „po dwóch albo trzech (…) ciążach słabną fizycznie i przed ukończeniem czterdziestki są wyeksploatowane, stare, zmęczone i wkrótce umierają”. Przychodzące na świat dziewczynki są na ogół gorzej odżywiane niż chłopcy, wcześniej kończą naukę, aby podjąć pracę, i mają gorszą opiekę medyczną. Wiele kobiet zabija nowo narodzone córeczki, uważając je za kosztowny kłopot. Dziennikarze donoszą, że w rolniczych rejonach na południu Indii powszechnie zabija się dzieci przez wlewanie im do gardła wrzącego rosołu. Urzędnik policji zapytany, czy takie przestępstwa są karane, odpowiedział: „Mamy pilniejsze sprawy. Do nas trafiają tylko nieliczne przypadki. Takie rzeczy mało kogo obchodzą”.

Komputerowy tłumacz

Niedawno po raz pierwszy komputer przetłumaczył rozmowę telefoniczną prowadzoną przez naukowców z Japonii, Niemiec i USA. Rozmawiający ze sobą uczeni z Kioto, Monachium i Pittsburgha ograniczyli słownictwo do 550 wyrazów używanych na co dzień, które uzupełnili 150 terminami związanymi z organizowaniem kongresów i dokonywaniem rezerwacji hotelowych. Są to jedyne słowa, jakie program komputerowy potrafi zrozumieć i przetłumaczyć. Monachijska gazeta Süddeutsche Zeitung podaje, że naukowcy „pracują wspólnie nad komputerowym tłumaczem, który by dokonywał rezerwacji kongresowych dla delegatów z różnych krajów i odpowiadał na proste pytania”.